7 metod na walkę z miłościwie wam panującymi

Fot: Jason Blackeye
Droga opozycjo. Bardzo potrzebujesz sukcesu. Takiego swojego a nie jak to się dzieje od ostatnich dwóch lat - podarowanego przez miłościwie wam panujących. Oto kilka rad jak uszczęśliwić przynajmniej 50% +1 społeczeństwa.

Przedstawcie naprawcze projekty ustaw takie jak:

Przywrócenie nowoczesnych metod antykoncepcji. W porywach świętości posłowie przegłosowali coś co ma zapewnić dopływ przyszłych podatników, nie zwracając uwagi na to że do czasu ściągalności danin trzeba ich wychować, zapewnić wikt i opierunek oraz nauczyć trochę życia. Oprócz tego jak wieść powiatowa niesie, panie bardzo byłyby z tego zadowolone, mimo że rozmawiając między sobą oficjalnie mają "mieszane uczucia". 

Przywrócenie, (a najlepiej ustanowienie) nowoczesnych metod nauczania wraz z dostosowaniem całej edukacji do warunków na rynku pracy. Pokolenie 500+ przy obecnej ustawie będzie uczone na poziomie “mięso fabryczne” dostosowane do warunków i wymagań pracy jak za Gierka. Problem w tym, że świat zapomniał o starych, dobrych czasach  i stworzył nowe - lepsze. Teraz rynek potrzebuje wykwalifikowanych specjalistów, może czas przywrócić jakość w szkolnictwie zawodowym i podnieść wymogi w szkolnictwie wyższym. Miło się robi kiedy okazuje się, że wytatuowany kelner o brodzie, której nie powstydziłby się drwal to magister, ale zachwyt trochę maleje kiedy okazuje się, że tańca nowoczesnego. 

Ogłoście projekt narodowy. Coś co prawie dobrze nam wyszło w dwudziestoleciu międzywojennym, a teraz odpowiednio poprowadzone załatwiłoby wam dwa tematy - troskę o  naród i dziedzictwo, a do tego podniosłoby dobre mniemanie o sobie osobom, którym takie projekty są potrzebne (głównie do polepszenia sobie PR’u). Najszybszym do przegłosowania nawet na szczeblu gminnym byłaby odbudowa Pałacu Saskiego w Warszawie. Jak dla mnie,  zburzenie PKiNu i postawieniu na jego miejscu parku oraz małej fontanny pod wezwaniem Łysego Niedzwiedzia byłoby bardziej trafne. Najbardziej “orzącemu” na twitterze byłemu ministrowi spraw zagranicznych oraz obrony na pewno przypadłoby to do gustu, można by było nawet ten park nazwać jego nazwiskiem. Od lat ten pomysł promuje więc chyba się należy. Żeby nazwa była do zaakceptowania przez wszystkich, a przy okazji oddawała cześć jeszcze jednej ważnej osobie można nazwać go parkiem gen. Sikorskiego. 

Przestańcie tworzyć memy na internetach. Ja rozumiem, że wasi spin doktorzy doradzają wam bycie na fali, cool i w ogóle. Nie. Od memów jest kilkadziesiąt stron na facebooku, wykopy i kwejki. To co sami memujecie, pokazuje tylko, że zamiast za poważne tematy wolicie “pojechać tym drugim po życiorysie”. Jeżeli byłoby to robione w wolnym czasie to proszę bardzo, ale nie za moje podatki. Z racji tego, że przy każdej okazji podkreślacie, że posłem jest się 24 godziny na dobę problem powinien się sam rozwiązać już wczoraj. 

Przestańcie reagować na tematy zastępcze. Ustrzeliliście aptekarza, teraz chcecie ustrzelić rozwodnika z historią uszczypliwych odzywek, który przez kosmiczne zrządzenie losu (i powiązania rodzinne) dostał fuszkę szefa telewizji, której oficjalnie nikt z was już nie ogląda. Na prawdę? Nie macie na czym się skupić? Obrona lasów przed #szyszkodnikiem, obrona wojska przed niewidzialnymi helikopterami (bo kto i ile ich zamówił chyba dalej do końca nie jest pewne). Zasugerowałbym obronę sądownictwa, ale rozumiem, że dla sporej grupki z was jest to drażliwy temat. Trzeba przełknąć to, że przegraliście swoje boje z wymiarem sprawiedliwości i zareagować wreszcie na zmianę struktury tej części władzy na wzór tego, co widzieliśmy w Ojcu Chrzestnym. 

Przestańcie zapraszać artystów, piosenkarzy, kabareciarzy, kogokolwiek kto nie jest związany z tematem na listy, a nawet na oficjalne uroczystości, obchody i parady. To, że jesteście tak interesujący jak wolno topiące się lody na słońcu to nie tajemnica, zapraszanie jakiejkolwiek osobistości z showbiznesu w nadziei, że przyciągnie publikę jest trochę chybionym pomysłem.   Ludzie przyjdą pooglądać kicanie na scenie, a jak zaczniecie przemawiać po prostu wyjdą. Może ktoś zapomniał wam o tym powiedzieć przy odbiorze sejmowej karty do głosowanie - wy macie być nudni. Strasznie nudni. “Po raz 45 interpeluję o obniżenie podatku nałożonego na dziecięce ubranka” nudni. Poza tym Kukiza nie można sobie już spokojnie posłuchać z kasety, bo dość często jest u Moniki Olejnik i się jego głos powoli przejada. 

Nie ważne, co myślicie o legalnej marychunanie - nie. Nie jesteście jej dobrą reklamą. Przyjdzie na to czas kiedy wszystko inne będzie już opodatkowane na 80%, a naród odwróci się od pochodnych C2 H6O.
Trwa ładowanie komentarzy...